Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów dostępnych na stronach serwisu www.wszystkoociasteczkach.pl.

Zrozumiałem

Korona Cariny

Na zakończenie rozgrywek ligowych faworyt i świeżo upieczony IV-ligowiec przegrał w prestiżowym pojedynku derbowym z Cariną Gubin. Mimo, że multicolores osiągnęli wszystkie cele z pewnością zabrakło pięknego zwieńczenia w postaci wygranej z sąsiadem zza miedzy. Goście byli bardziej zmotywowani, co było widoczne na placu gry.

Pierwsza bramka autorstwa Przemysława Fiedorowicz padła w w 27 min. po strzale z rzutu wolnego i rykoszecie. W drugiej połowie gubinianie dopisali dwie bramki, które zdobyli Sebastian Gruszczyński i Marek Wolak. Tęczowi zdołali jeszcze odpowiedzieć tuż przed końcowym gwizdkiem, a zdobywcą gola był w 89 min. Marcin Piec. Tym samym Wolak wraz z Łukaszem Topolskim ze Zjednoczonych Lubrza został królem strzelców (26 bramek). Tuż za nimi uplasował się Piezzini - 23 trafienia. 
Carina wygrała bitwę, ale poniosła porażkę w wojnie. Mimo ambitnych celów zakończyła rozgrywki dopiero na czwartym miejscu. Krośnianie nie tylko uzyskali awans do IV ligi, ale także przekroczyli pułap stu zdobytych goli (102) i zwyciężyli w bardzo prestiżowej klasyfikacji fair play. To oznacza, że goście jeszcze przynajmniej jeden sezon będą "podróżować w klasie ekonomicznej" podczas gdy gospodarze przesiedli się do "klasy biznes". Oczywiście cieszy osiągnięcie najważniejszego celu jakim był awans, ale nie można również zlekceważyć dobrej postawy Cariny w derbowych szrankach. Przybyli do Krosna Odrzańskiego, zobaczyli i zwyciężyli. Do następnego meczu pomiędzy Tęczą i Cariną to gubinianie "rządzą w powiecie". Gratulujemy.
Multicolores zainaugurują nowy sezon 12 sierpnia i mamy nadzieję, że pierwszy raz od dziesięciu lat uda im się w pierwszym meczu zwyciężyć. Do tego czasu czeka nas rozbrat z "kopaną". Postaramy się w międzyczasie solidnie przygotować płytę główną do kolejnej ligowej karuzeli.

Ostatni piłkarski weekend nie rozpieszczał sympatyków gminnej piłki nożnej. Wszystkie nasze ekipy jak jeden mąż przegrały swoje mecze. Czarni Czarnowo połamali sobie zęby na świeżo upieczonym beniaminku klasy okręgowej - Stali Jasień (1:7). Do przerwy Stal prowadziła 2:0, a tuż po wznowieniu bramkę dla schwarzteamu zdobył Rafał Jakób. Na tym jednak goście poprzestali. Zabójcze okazało się ostatnie dziesięć minut w których to Czarni stracili trzy bramki. Pogoń Wężyska mogła powalczyć o lepszy rezultat niż "braciaki", ale jak większość drużyn byli już chyba na wakacjach. Zasadniczo rozstrzygnięcie zapadło w pierwszej połowie, kiedy to Kado Górzyn strzeliło trzy bramki. W 59 min. Karol Pędzioch dopisał ostatnie trafienie w tym sezonie. Pogoń przegrała 1:3. Zarówno porażka Czarnych, jak i Pogoni nie zmieniła ich pozycji w ligowej tabeli. Pogoń kończy rozgrywki na 7 miejscu (38 punktów), a Czarni na 8 (33 punkty). To całkiem dobry sezon obu ekip. Inaczej sprawa ma się z Trampem Osiecznica. Ośka zajęła ostatnią lokatę z dorobkiem zaledwie 3 punktów. 

W B klasie Kruszywo Raduszec Stary nie sprostało liderowi i beniaminkowi A klasy - Fadomowi Nowogród Bobrzański. Goście przyjechali na Arena del Ponte i zasłużenie wygrali 4:1. Jedyną bramkę dla kruchych zdobył Kamil Chmura. Kruszywo toczyło jeszcze "korespondencyjny" pojedynek z Naftą Rybaki, ale to ostatecznie nafciarze wskoczyli na drugie miejsce. Odra Radnica tym razem nie była w stanie rozegrać meczu z Odrą Rąpice. Nawet "łapanka" nie przyniosła skutku. Słońce, chmurki i powiew letniego wietrzyku sprawił, że wygrał leżaczek. Tym samym Rąpice otrzymały walkowera i dopisały trzy punkty do swojego mizernego dorobku. Kruszywo zakończyło rozgrywki sezonu 2016/2017 na trzecim (49 punktów), a Odra na jedenastym miejscu (18 punktów).

Rozstajemy się z rozgrywkami ligowymi do połowy sierpnia. Będziemy obserwować przygotowania naszych zespołów do nowego sezonu. Mamy nadzieję, że Tramp i Odra podniosą się z kolan, a pozostałe drużyny zaprezentują się jeszcze lepiej w sezonie 2017/2018. Powodzenia!