Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów dostępnych na stronach serwisu www.wszystkoociasteczkach.pl.

Zrozumiałem

Pieczęć przystawiona

W sobotę w trakcie Święta Krosna Odrzańskiego - Rybobrania 2017 odbył się mecz na szczycie zielonogórskiej klasy okręgowej. Prowadząca w ligowej stawce Tęcza Krosno Odrzańskie podejmowała drugi zespół - Amator Bobrowniki. Multicolores, mimo, że tydzień wcześniej zapewnili sobie awans do IV ligi mieli rachunki do wyrównania. Jesienią krośnianie doznali najwyższej porażki właśnie z Amatorem. Piątego listopada na boisku w Otyniu przegrali 1:3. Jedyną bramkę dla naszego zespołu zdobył w tym spotkaniu Marcin Piec.

Amator wiosną szedł jak burza. Było tak do 20 maja gdy zawodnicy z Bobrownik wygrali wszystkie mecze. Ostre hamowanie rozpoczęło się najpierw w Żaganiu (remis z Czarnymi 1:1), a później zupełnie zaskakujący remis ze słabą Zorza Ochla (2:2). To właśnie ten rezultat zagwarantował podopiecznym Maciej Kulikowskiego awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Tęczowi w meczu z Amatorem szybko wzięli się do roboty. Już w 7 minucie na prowadzenie wyprowadził zespół Marcin Piec. Dziesięć minut później zawodnik gości trafia do swojej bramki. W 30 minucie goście strzelają bramkę kontaktową, ale tuż przed przerwą, jak się później okazało, "kropkę nad i" stawia Kamil Adamów. Wynik z pierwszej połowy utrzymał się już do końca spotkania. Amator Bobrowniki jest jedyną drużyną w lidze, której udało się "wypracować" zerowy bilans z Tęczą (3:1, 1:3). Tęcza ma w tym sezonie już 96 bramek strzelonych, a przed nami jeszcze dwie kolejki. Dwa lata temu multicolores mieli taki właśnie bilans trafień i 25 goli straconych. Wszystko wskazuje na to, że tym razem licznik będzie jeszcze bardziej wyśrubowany. Jest na to szansa, zwłaszcza, że nasz zespół udaje się na kolejne spotkanie do ostatniego Siedliska. GKS Siedlisko ma na swoim koncie 95 bramek straconych. Będzie to więc rywalizacja dla jednych by zdobyć sto, a dla drugich by nie stracić stu. W 28 kolejce najbliższy przeciwnik lidera wygrał na wyjeździe w meczu "na szczycie" dołu tabeli z Zorzą Ochla 3:2. Jednak było to dopiero ich czwarte zwycięstwo. Co ciekawe, piłkarze GKS-u niemal we wszystkich meczach na swoim boisku zdołali strzelić przynajmniej jedną bramkę. Nie udała się ta sztuka tylko w przegranym 0:2 spotkaniu z Zorzą. Liczymy, że tęczowi wreszcie mocno rozwiną skrzydła i przekroczą magiczną barierę stu "brameczek". No chyba, że "dokręcą" licznik do 99, a w derbach powiatu przypieczętują swój sukces przekraczając magiczną liczbę, uzyskując tytuł drużyny fair play (obecnie drugie miejsce, za Cariną Gubin) i świętując zakończenie sezonu pewnym awansem do IV ligi.
Kolejne bramki naszych piłkarzy sprawiają, że trzech z nich znajduje się w pierwszej dziesiątce klasyfikacji strzeleckiej. Po 28 kolejkach wygląda ona następująco:

1. Łukasz Topolski /Zjednoczeni Lubrza/ - 26
2. Marek Wolak /Carina Gubin/ - 22
Przemysła Haraszkiewicz /Carin Gubin/ - 22
4. Marcin Piec /Tęcza Krosno Odrzańskie/ - 20
5. Grzegorz Lipiński /Piast Czerwieńsk/ - 18
6. Dariusz Piechowiak /Promień Żary/ - 16
7. Robert Brejdak /Błękitni Ołobok/ - 15
8. Kamil Adamów /Tęcza Krosno Odrzańskie/ - 14
Łukasz Kaczorowski /Odra Nietków/ - 14
9. Przemysław Fiedorowicz /Carina Gubin/ - 13
Marcin Dobrowolski /Korona Wschowa/ - 13
10. Bartek Kucks /Tęcza Krosno Odrzańskie/ - 12
Tomasz Rozynek /Amator Bobrowniki/ - 12
Bartosz Żurawski /Amator Bobrowniki/ - 12
Dariusz Łojko /Czarni Żagań/ - 12
Marcin Wawrzyniak /Piast Czerwieńsk/ - 12
Dariusz Kula /GKS Siedlisko/ - 12

Tęcza jesienią rozgromiła GKS aż 11:0. Powtórka jak najbardziej mile widziana. W sobotę po godz. 21:00 na scenie głównej imprezy rybobraniowej odbyła się feta z okazji awansu do IV ligi. Do gratulacji Burmistrza Marka Cebuli i Zastępcy Burmistrza Grzegorza Garczyńskiego dołączyła się zgromadzona przed sceną widownia. Mimo, że czyniliśmy to już niejednokrotnie, powtórzymy raz jeszcze - wielkie gratulacje dla Piłkarzy i Działaczy! Respect!

W A klasie nasze zespoły zaliczyły dwie porażki i wygraną. Miłą niespodziankę sprawili Czarni Czarnowo, wygrywając ze Zniczem Leśniów Wielki. Drużyna to nie "drewniana", ale w roli głównej tym razem wystąpili "Drzewiarze": Marcin i Paweł Drzewieccy. Na pierwsze trafienie trzeba było czekać niemal godzinę. W 56 min. supersnajper schwarzteam - Marcin rozwiązał worek z bramkami. Gospodarze odpowiedzieli bramką w 69 min. Jednak końcówka meczu należała do Czarnych. Paweł Drzewiecki podwyższył na 2:1 w 73 min., a wynik ostatecznie "przyklepał" kolejny raz Marcin Drzewiecki (86 min.). Czarnowickie "braciaki" musiały niestety uznać wyższość wicelidera Stali Jasień. Bramki na początku (18 min.) i w końcówce (83 min.) dały gospodarzom wygraną 2:0. Dzięki takiej zrównoważonej formie mamy ciekawą sytuację w tabeli. W najbliższy weekend dojdzie do Gran Derbi Gminy w których to zmierzą się Czarni z Pogonią. W ostatniej kolejce obie ekipy zagrają z zespołami z czołówki. I to właśnie derby mają ogromny ciężar gatunkowy. Zwycięzca najprawdopodobniej zapewni sobie wyższe, siódme miejsce w ligowej tabeli. Remis z pewnością będzie korzystny dla węży. Czarni ostatni raz przegrali u siebie 9 kwietnia ze Spartą Mierków. Od tamtej pory podejmują gości grzecznie, ale jak tylko mogą starają się przetrzepać skórę rywalowi. Oczywiście Pogoń to nie Stale, Alfy czy inne Znicze, więc przejeżdżając przez obie wioski już słychać dźwięk oprawianych na sztorc kos, rytmiczne bicie młotów i "posapywanie" miechów w kuźniach. Obie ekipy zbroją się przed walnym starciem. Z pewnością bardziej zmotywowani są wężowi, którzy musieli mocno odchorować prestiżową porażkę na własnym terenie z lokalnym przeciwnikiem. Kto wie, może nawet wytoczą armaty. Jedna z pewnością będzie zabójczo skuteczna - Karol Pędzioch. Ale i Czarni, mają swoją "czarnoprochówkę" - Marcina Drzewieckiego. Pogotowie, policja i straż pożarna powiadomione i w stanie najwyższej gotowości. Krew i pot będą się obficie lały. :) Oczywiście wiemy, że spotkanie to będzie zażarte, ale rozgrywane w duchu fair play i przyjaźni. Przynajmniej do soboty Królem Gminy pozostają Czarni Czarnowo. Liczymy na dobry mecz i niech wygra lepszy!
Tramp wciąż gra bardzo równy futbol. Kolejny mecz i 20 porażka. Minimalna, bo minimalna, ale jednak przegrana. Ośka długo stawiała się liderowi z Jaromirowic jednak ciężko ugrać "sztycha" jak w zespole rywala gra zabójczo skuteczny Dariusz Iwaśków. On otworzył wynik meczu w 28 min. Ku zaskoczeniu widzów tuż przed przerwą w 42 min. do bramki gości trafił Jarosław Wojtal. Druga połowa to ofiarna i długa obrona twierdzy częstochowskiej. I gdy już byli w ogródku..., witali się z gąską... dostali brutalny cios. W ostatnich sekundach Alfa ratuje wynik zdobywając bramkę na wagę trzech punktów. Niektóre zespoły mają hetmanów, a inne Królów. Strzelcem w 92 min. Artur Król. Przed Trampem ostatnie spotkanie w A - klasie, bowiem w ostatniej kolejce będą pauzować. Zespół z Osiecznicy podejmować będzie Stal Jasień. Stal walczy o awans do okręgówki więc z pewnością przyłoży się do meczu. W tej sytuacji trudno nawet mieć nadzieję na korzystne dla Karpi rozstrzygnięcie. W dniu meczu kończącego przygodę Trampa z A klasą minie niemal dokładnie rok czasu od ostatniej wygranej..., dokładnie 369 dni. A siwych włosów wciąż przybywa...

B klasa Odra bez grania zainkasowała trzy punkty za mecz z wycofanym z rozgrywek Solarisem Drzeńsk Wielki. Ciekawy rezultat padł w Stargardzie Gubińskim w którym miejscowy Rywal zmasakrował Odrę Rąpice 20:2. No ale goście dwie bramki strzelili... Nie zawiodło Kruszywo Raduszec Stary. Drużyna kruchych na Arena del Ponte pewnie pokonała Piaszno Bronków. Dwie bramki w tym meczu strzelił Marek Baumgarten, a po jednej dorzucili Robert Sołtys i Błażej Trelewski. Dobrze ułożyło się spotkanie Cariny II Gubin, która na własnym boisku przegrała z pewnym awansu do A klasy Fadomem Nowogród Bobrzański (2:4). Kruszywo ma duże szanse na zajęcie drugiego miejsca, ale w grze pozostaje jeszcze Nafta Rybaki. Carina II Gubin w następnej kolejce pauzuje, a to oznacza, że podopieczni Grzegorza Magdziaka mogą powalczyć o wicelidera. W przedostatniej kolejce Odra Radnica będzie podejmować Naftę. Gdyby udało się zatrzymać zespół z Rybaków, to znacznie ułatwiłoby zadanie kruchym. Raduszczanie udadzą się na pojedynek w Żenichowie. Jesienią Odra przegrała 2:5, a Kruszywo wygrało z Żeniszem Żenichów 2:0.
Liczymy na dobre rezultaty!